top of page

Stanisław Mańczak i dzieje chodzieskiej fabryki fajansu

  • swiatporcelany0
  • 3 cze
  • 4 minut(y) czytania

Stanisław Mańczak urodził się w Poznaniu 14 października 1869 roku. Naukę rozpoczął w miejscowej szkole, po czym odbył pięcioletnią praktykę jubilersko-złotniczą u mistrza Leona Skrzetuskiego. Zdobyte doświadczenie zawodowe oraz przedsiębiorczość miały w przyszłości odegrać znaczącą rolę w jego działalności gospodarczej.

W 1919 roku nabył w Chodzieży dom leczniczy „Straszny Dwór”, malowniczo położony nad Jeziorem Strzeleckim. Dwa lata później, w 1921 roku, dokonał zakupu fabryki fajansu od niemieckiej firmy Annaburger Steingutfabrik A.G. z Saksonii za kwotę 1 592 083 marek polskich. W prowadzeniu przedsiębiorstwa pomagali mu bracia: Sylwester, pełniący funkcję dyrektora technicznego, oraz Maksymilian, odpowiedzialny za sprzedaż wyrobów.

Po przejęciu zakładu rozpoczęto produkcję fajansu na szeroką skalę. W fabryce zatrudniano cenionych artystów, między innymi Bolesława Polankiewicza. Powstawały również projekty autorstwa Władysława Marcinkowskiego i Wiktorii Jacyny. Ważnym elementem działalności przedsiębiorstwa była współpraca z Państwową Szkołą Sztuk Zdobniczych i Przemysłu Artystycznego w Poznaniu, której uczniowie odbywali w chodzieskim zakładzie praktyki zawodowe.

Asortyment fabryki był bardzo bogaty. Produkowano serwisy do kawy i herbaty, przybory toaletowe, utensylia kuchenne, wazony artystyczne oraz liczne przedmioty codziennego użytku przeznaczone dla gospodarstw domowych. Znaczna część wyrobów trafiała na eksport. Chodzieski fajans wysyłano między innymi do Stanów Zjednoczonych, Danii, Holandii i Szwecji.

Sukcesy przedsiębiorstwa potwierdziła Powszechna Wystawa Krajowa w Poznaniu w 1929 roku. Fabryka zdobyła wówczas dwa złote medale – za wysoką jakość wyrobów oraz za działalność eksportową.

Lata trzydzieste przyniosły jednak coraz większe trudności. W 1932 roku zakład padł ofiarą sabotażu, co przyczyniło się do pogorszenia wyników finansowych. Straty przedsiębiorstwa miały osiągnąć kwotę około 2,5 miliona złotych. W związku z pogarszającą się sytuacją gospodarczą burmistrz Chodzieży Bronisław Maron zaproponował pomoc finansową dla fabryki.

Po licznych rozmowach i konsultacjach nadzorcy sądowi zaproponowali wierzycielom utworzenie Spółki Dzierżawnej. W tym celu 21 kwietnia 1934 roku w Izbie Przemysłowo-Handlowej w Poznaniu odbyło się zebranie wierzycieli. Większość uczestników zaakceptowała projekt powołania nowej spółki, której zadaniem było przejęcie zarządzania przedsiębiorstwem i doprowadzenie do poprawy jego sytuacji finansowej.

Bronisław Maron rozpoczął przygotowywanie umowy dzierżawnej. Ostatecznie została ona podpisana 11 sierpnia 1934 roku u notariusza Żurskiego w Poznaniu. Jednocześnie ustanowiono cztery listy gruntowe po 100 tysięcy złotych każda na rzecz miasta Chodzieży. Gmina miejska udzieliła spółce pożyczki w wysokości 400 tysięcy złotych na prowadzenie zakładu.

Dnia 20 sierpnia 1934 roku Spółka Dzierżawna została oficjalnie zarejestrowana. Otrzymała ona w dzierżawę fabrykę wraz z piętnastoma nieruchomościami za czynsz wynoszący 600 złotych miesięcznie. Jeszcze przed rejestracją prowadzono rozmowy z Funduszem Pracy dotyczące kredytu w wysokości od 200 do 300 tysięcy złotych. W dniu 13 września 1934 roku fabrykę odwiedzili przedstawiciele władz wojewódzkich oraz Funduszu Pracy. Po przeprowadzeniu rozmów zadeklarowano możliwość udzielenia długoterminowej pożyczki oprocentowanej na 2 procent rocznie. Warunkiem było jednak przedstawienie odpowiedniego memoriału wykazującego korzyści dla miasta wynikające ze zmniejszenia bezrobocia. Dokument taki nigdy nie został dostarczony, a sprawa kredytu nie została pozytywnie zakończona.

Wraz z fabryką Spółka Dzierżawna otrzymała również majątek obrotowy w postaci surowców, materiałów i towarów o wartości około 100 tysięcy złotych.

29 października 1934 roku w kancelarii notarialnej odbyło się spotkanie dotyczące zabezpieczeń hipotecznych. Obecni przedstawiciele Spółki Dzierżawnej oraz nadzorcy sądowi zadeklarowali regulowanie bieżących i zaległych należności związanych z hipotekami Stanisława Mańczaka. W praktyce zobowiązania te nie zostały jednak wykonane.

W rezultacie już 6 lipca następnego roku fabrykę wystawiono na licytację z powodu nieopłaconych należności hipotecznych wynoszących około 28 tysięcy złotych. Było to tym bardziej kontrowersyjne, że wartość pozostawionych przez fabrykę towarów znacznie przekraczała tę sumę. Według Stanisława Mańczaka samo mienie ruchome mogło wystarczyć do pokrycia zobowiązań.

Sytuacja finansowa spółki szybko się pogarszała. Już 24 grudnia 1934 roku wypowiedziano pracę wszystkim robotnikom, tłumacząc tę decyzję brakiem kapitału potrzebnego do dalszego prowadzenia przedsiębiorstwa.

Widząc rozwój wydarzeń, Stanisław Mańczak wielokrotnie ostrzegał założycieli spółki, wśród których znajdowali się między innymi Czepczyński, firma Orłowski i Cieślicki oraz przedstawiciele miasta Chodzieży. Gdy jego uwagi nie przyniosły skutku, 21 marca 1935 roku rozpoczął działania zmierzające do cofnięcia udzielonych wcześniej pełnomocnictw. Formalne odwołanie zostało sporządzone przez notariusza Jeszkego 25 marca 1935 roku.

28 marca 1935 roku Mańczak przybył do fabryki z zamiarem osobistego przejęcia zakładu od zarządu spółki. Według jego relacji były burmistrz Bronisław Maron polecił zamknąć bramy i nie dopuścić właściciela do przedsiębiorstwa. Mimo to Mańczak dostał się na teren fabryki i zażądał jej wydania. Żądanie to zostało odrzucone. Podobnie stało się miesiąc później, gdy zakład został sprzedany Kapczyńskiemu i Szramie.

Mimo licznych pism, odwołań i prób odzyskania majątku Stanisławowi Mańczakowi nie udało się już odzyskać kontroli nad chodzieską fabryką fajansu.

Nowi właściciele również nie zdołali poprawić sytuacji przedsiębiorstwa. Na dzień 30 kwietnia 1935 roku straty przekraczały 60 tysięcy złotych, natomiast pod koniec roku osiągnęły poziom ponad 200 tysięcy złotych. Do tego dochodziły jeszcze zobowiązania związane z pożyczkami zabezpieczonymi na hipotekach Mańczaka. Problemy finansowe przedsiębiorstwa narastały lawinowo.

Jednym z czynników, które przyczyniły się do upadku przedsiębiorstwa, były również liczne konflikty pracownicze. Pierwszy strajk okupacyjny miał miejsce w maju 1931 roku i zakończył się uznaniem żądań robotników. Już kilka miesięcy później doszło jednak do kolejnej okupacji zakładu, ponieważ – zdaniem załogi – nie dotrzymano wcześniejszych ustaleń płacowych.

Następny strajk wybuchł w 1933 roku. Jego przyczyną było zwolnienie członków wydziału robotniczego oraz zaległości w wypłatach wynagrodzeń. Najwięcej protestów miało miejsce w latach 1935–1936. Były to głównie strajki okupacyjne związane z problemami płacowymi, redukcją zatrudnienia oraz organizacją turnusów urlopowych, które pozbawiały część pracowników prawa do świadczeń.

Historia fabryki Stanisława Mańczaka jest jednym z najbardziej interesujących rozdziałów w dziejach chodzieskiego fajansu. Okres dynamicznego rozwoju, sukcesów artystycznych i eksportowych został przerwany przez kryzys gospodarczy, konflikty finansowe oraz narastające problemy społeczne. Mimo upadku przedsiębiorstwa wyroby powstałe w czasach Mańczaka do dziś pozostają cennym świadectwem rozwoju polskiego fajansu i są poszukiwane przez kolekcjonerów.

Stanisław Mańczak zmarł 6 grudnia 1937 roku w Poznaniu


 
 
 

Komentarze

Oceniono na 0 z 5 gwiazdek.
Nie ma jeszcze ocen

Oceń

©2020 by swiatporcelany. Proudly created with Wix.com

bottom of page